Teksty człowieka lat już osiem pięćdziesiąt
RSS
wtorek, 21 listopada 2006

Beniamin: Bawimy się! Ty jeździsz karetką i wieziesz umarłego, a ja wożę beczki z piachem.

Mama: Umarłego? Chyba raczej chorego?

Beniamin: Nie, umarłego. Podjedź tutaj, włóż go do grobu, a ja będę zasypywał go piaskiem z tych beczek.

No, szybciej podjeżdżaj, bo zaraz jeszcze bardziej umrze!

12:14, drzewko_szczescia
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 listopada 2006
Benio do Taty: A czy gdybym był mandarynką, to byś mnie zjadł? Bo ja wcale bym nie chciał, żeby mnie ktoś kupił, obrał ze skóry i zjadł!
22:54, drzewko_szczescia
Link Komentarze (1) »

Beniamin zasypia.

B: Mamo, wiesz, że ja cały czas o czymś myślę?

M (cicho i delikatnie, żeby nie wzniecić dyskusji): Wiem, kochanie... A teraz na przykład o czym myślisz?

B: A, jakbym ci powyrywał nogi i nie mogłabyś chodzić.

22:53, drzewko_szczescia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 listopada 2006

Mama i Benio gotują.

B: Czy ty się znasz na gotowaniu?

M: Troszeczkę.

B: Bo ja to się bardzo dobrze znam. Znam się na przejazdach kolejowych i na znakach drogowych przy przejazdach...

M: Ale jaki to ma związek z gotowaniem?

Duży Brat: Może pracować w wagonie restauracyjnym!

00:29, drzewko_szczescia
Link Dodaj komentarz »

Benio dostał nowe farby i zastanawia się, co by tu namalować.

Mama: Namaluj mnie!

Benio: Nieee, namaluję coś ładnego.

00:25, drzewko_szczescia
Link Dodaj komentarz »

Podczas spaceru.

Beniamin: A co oni tu robią?

Mama: Tutaj będzie park.

B: Wola Park? *

M: Nie, Beniu. Taki normalny park, z drzewami i ławeczkami....

*) Wola Park to takie centrum handlowe

00:24, drzewko_szczescia
Link Dodaj komentarz »